
Nie mam ochoty na seks. Czy mężczyźni zawsze muszą chcieć?
Mój partner od jakiegoś czasu zachowuje się dziwnie – trudno go namówić na seks. Czy to jest normalne?
Podobne rozterki dla wielu wydają się być zupełnie oderwane od rzeczywistości, ponieważ wciąż pokutuje myślenie, że mężczyzna zawsze ma ochotę na seks i jest na niego gotowy w każdym momencie. Przecież „faceci myślą tylko o jednym”. Jest to bardzo błędne i krzywdzące podejście. Tymczasem męska psychika nie jest taka prosta jakby mogło się wydawać. Nie tylko kobietom przydarza się osławiony „ból głowy”. Trzeba pamiętać, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Zatem, jak naprawdę wygląda męski świat seksu i bliskości?
We wpisie o kobiecym libido wspomnieliśmy, że jest ono warunkowane przez zmianę poziomu hormonów w cyklu miesięcznym. Kobiety najczęściej mają największą ochotę na seks przed owulacją. U mężczyzn poziom testosteronu jest stały, dlatego libido utrzymuje się cały czas na podobnym poziomie. Wyjątkiem mogą być problemy zdrowotne, takie jak spadek poziomu testosteronu, podwyższone stężenie prolaktyny, zaburzenia funkcji tarczycy czy różnego rodzaju choroby, w tym depresja. Również niektóre leki mogą mieć negatywny wpływ na męskie libido. Jednak często ochota na seks odchodzi z bardziej „codziennych” powodów, niezwiązanych z zaburzeniami zdrowotnymi. Jak się okazuje, jest ich sporo…
Po pierwsze – relacje!
Jesteście razem już parę dobrych lat. Czas motylków w brzuchu dawno minął. Szara rzeczywistość i życie bez spektakularnych uniesień puka do drzwi. A w tym życiu okazuje się, że ona nie jest już taka cudowna i bezproblemowa, jak na początku. Co krok pretensje o stertę śmieci w koszu, niezapłacone rachunki czy podniesioną deskę w toalecie po raz setny. Do tego wszystkiego, każde z Was ma swoje odrębne życie i obowiązki, które z każdym dniem Was od siebie oddalają. Ciągły brak czasu. To wszystko, choć na pierwszy rzut oka zwyczajne – jak w każdym związku, może sprawić, że jesteście od siebie coraz dalej – od ochoty na seks często jeszcze dalej. Atmosfera i dobre relacje w związku to warunek konieczny do satysfakcjonującego życia seksualnego nie tylko dla kobiet, ale również dla mężczyzn.
Każdy związek miewa lepsze i gorsze momenty, ale kluczowa jest w tym wszystkim komunikacja i oczyszczanie atmosfery „na bieżąco”. Seks zaczyna się w głowie – także u mężczyzn. A jeśli codzienność przynosi ciągłe spięcia, nierozwiązane konflikty, ciche dni przedłużające się w nieskończoność, brak znajomości własnych potrzeb – męskie libido spada. W takiej sytuacji nie wystarczą kuszące koronki. Trzeba zacząć od porządku w głowie i relacjach. A to jest praca dla obojga – do tego tańca trzeba dwojga.
Atrakcyjność fizyczna i intelektualna – pakiet konieczny
Mężczyźni, jeszcze jako nastolatkowie, słyszą zewsząd, że mężczyzna za wszelką cenę musi stanąć na wysokości zadania – wykazują tak zwany automatyzm seksualny – zawsze świetny seks, niemal mechaniczna gotowość do odbycia stosunku z kobietą atrakcyjną wizualnie, ale już niekoniecznie intelektualnie. Z wiekiem i doświadczeniem jednak powinno przyjść opamiętanie i… prawdziwe emocje. Piękne nogi i ponętny dekolt przestają być wystarczające. Potrzebna jest płaszczyzna porozumienia na poziomie intelektualnym. Zatem, mężczyzna wchodząc w związek z kobietą wyłącznie atrakcyjną fizycznie, sam często nieświadomie stawia krzyżyk na swoim libido. Myśląc, że jeśli kobieta pociąga go fizycznie, to wystarczy, żeby mieć udane życie seksualne – tematy do rozmów i więź przyjdą z czasem. I jakież wielkie zdziwienie następuje, gdy mężczyzna wcale nie ma ochoty na seks ze wspomnianą pięknością, bo poza atrakcyjnym wyglądem, niczym więcej nie jest w stanie go przyciągnąć. Tutaj również mogą pojawić się problemy z erekcją, która w takiej sytuacji jest podwójnie niezrozumiała dla mężczyzn, bo przecież atrakcyjna partnerka powinna wystarczyć. Rzeczywistość weryfikuje. A mężczyźni szukają rozwiązania w tabletkach, zamiast poszperać we własnej psychice i przyjrzeć się swoim potrzebom. Wyznawana przez wielu zasada, że mężczyzna zwraca uwagę wyłącznie na wygląd kobiety, jest zgubna. Męskie libido w pewnym wieku potrzebuje czegoś więcej.
Styl życia ma znaczenie
Panowie często myślą, że są jak Rambo – niezniszczalni. Zatem nie straszne im trzy godziny snu dziennie, spore dawki alkoholu i niekończącego się stresu. To wszystko prędzej czy później odbije się nie tylko na zdrowiu i samopoczuciu, ale także na życiu seksualnym. Zbyt mała ilość snu może zaburzyć wydzielanie testosteronu, przez co popęd maleje. Długie godziny pracy, w której zawsze trzeba dać siebie sto procent też nie pomagają – inwestowanie całej energii w życie zawodowe, które często łączy się z przewlekłym stresem sprawia, że na seks już miejsca brak. Zatem dbanie o zdrowie jest podstawą do zapewnienia magicznych doznać w sypialni – sobie i partnerce.
Kobieto, twoja kolej!
Inicjowanie seksu uważane jest najczęściej za domenę mężczyzn. Ba! W powszechnej opinii jest to właściwie ich obowiązek, bo kobiecie raczej nie wypada. Nic bardziej mylnego. Seks powinien być demokratyczny – każda ze stron ma prawo zrobić pierwszy krok. Jeśli tylko mężczyzna inicjuje stosunek, po pewnym czasie może go to zmęczyć i zniechęcić do kolejnych zbliżeń. Może również czuć się w pewien sposób wykorzystywany. Bierna postawa partnerki nie zachęci mężczyzny do działania. Na dłuższą metę taka taktyka może się nie sprawdzić. Dlatego warto rozmawiać o swoich potrzebach – takie rozmowy choć bywają niezręczne, mogą zdziałać cuda. Nie zawsze jednak sami wiemy czego oczekujemy od siebie i partnera w relacjach intymnych.
Nic straconego – w poszukiwaniach seksualnej tożsamości może pomóc seksuolog. Czasem naprawdę warto.

Related Posts
Niepełnosprawność, a życie seksualne
Powszechna wiedza na temat seksualności i potrzeb dotyczących bliskości osób...
Seksualność w ciąży
Burza hormonów, nadwrażliwość i cała gama innych objawów, które towarzyszą...

